Nie wiem co się dzieje z moim autem ale gdzie nie pojadę to zawsze ktoś mi czym go ubrudzi. Przecież staję na bardzo znany i uczęszczanych parkingach. Nie ma tam drzew z których wiemy co może spadać więc nie rozumiem dlaczego co kilka dni muszę myć swój samochód. Środki do mycia samochodu są drogie a ja nie chcę auta myć płynem do naczyń. Powoli zaczyna mnie denerwować to ciągłe inwestowanie w samochód. Czy to kiedyś się skończy...?
Przecież ostatnio preparaty pielęgnacyjne do samochodu idą w górę a potrzeby są coraz to większe. Chcę mieć zadbany samochód ale nie takim kosztem. Może myjnia kosztuje mnie niż samemu lanie wody z drogim płynem. Jeżdżę na myjnie ale nie zawsze. Czasem mam ochotę umyć auto na świeżym powietrzu z dala od miasta. W moim garażu środki pielęgnacyjne do samochodu zajmą osobną półkę. Nakupowałem tego kiedyś i teraz wszystko zaczyna się kończyć. Co i raz muszę wyrzucać już puste pojemniki z płynami. To kosztuje ale dobrze że mam na utrzymaniu tylko siebie.
Jedno co mam w zapasie to szampon samochodowy. Kilka tygodni temu kupiłem w jakiejś promocji 3 czy 4 opakowania. Dużo mnie to wyniosło ale przynajmniej przez ok 2 lata nie muszę się o to martwić. Dziś jest ładna pogoda więc tylko jak wrócę ze stolicy do domu to jadę na działkę kolegi myć auto. Oby ta pogoda utrzymała się jak najdłużej.